Aleja Platona

Aleja Platona na Dzień Ziemi na zielonogórskim deptaku

Nowa ulica pojawiła się w Zielonej Górze. Choć stało się to tylko na jeden dzień, to – według tamtejszego Zakładu Gospodarki Komunalnej (ZGK) – nie sposób było jej nie zauważyć. Z okazji Światowego Dnia Ziemi na zielonogórskim deptaku stanęła Aleja Platona.

Dlaczego Aleja Platona?

– Przywożąc na deptak 3600 kg plastiku chcieliśmy pokazać ile jest go w naszym życiu i że dokonując świadomych wyborów, możemy jego użycie ograniczyć – wyjaśnia Krzysztof Sikora, prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze. Dlatego powstała Aleja Platona, czyli – według ZGK – plastiku tona. Jak tłumaczy spółka, nawiązanie do znanego greckiego filozofa nie jest przypadkowe. – Platon zostawił po sobie spuściznę, z której korzystamy już ponad dwa tysiące lat. My też musimy coś po sobie zostawić. Najlepiej jeżeli będzie to zdrowa i czysta Ziemia – dodaje prezes Sikora.

12 bel plastiku, czyli Aleja Platona

Aleja-Platona-edukacja-ekologiczna-fot.-ZGK-w-Zielonej-Górze.jpg

Korzystając z okazji Zakład Gospodarki Komunalnej przypomniał także, że nie każdy plastik jest zły. – Jest to nie tylko śmieć, ale i cenny surowiec. Nauczmy się go jednak mądrze wykorzystywać. Musimy ograniczyć jego produkcję i używać wielokrotnie. Zwiększmy także wydajność segregacji i recyklingu – przekonuje prezes Sikora.

Stawiając na zielonogórskim deptaku 12 bel plastiku, ZGK chciał, aby mieszkańcy zobaczyli co się dzieje z plastikiem, który trafia do Działu Zagospodarowania Odpadów. – Nie wszystko nadaje się do recyklingu. Dlatego tak ważne jest, abyśmy zwracali uwagę na oznakowania opakowań. Czytajmy i kupujmy produkty w tych opakowaniach, z których – po przetworzeniu – można coś jeszcze zrobić – zachęca Krzysztof Sikora.

Aleja Platona – wiadomości o segregacji i poziomach odzysku

Aleja Platona, oprócz informacji o drugim życiu plastiku, czy o tym, jak w prosty sposób można ograniczyć jego użycie, prezentuje także dane dotyczące segregacji i poziomu odzysku tego surowca w Zielonej Górze. W 2020 r. do Działu Zagospodarowania Odpadów ZGK trafiło 3191 ton plastiku. Do recyklingu nadawało się jednak tylko 525 ton, czyli 16,6%. – Są to białe, niebieskie lub zielone tzw. PET-y, opakowania po chemii gospodarczej, różnego rodzaju folie czy twarde plastiki, takie jak skrzynki po napojach – informuje Krzysztof Sikora. – 1273 tony zostało zamienione na paliwo alternatywne. Reszta, czyli aż 1398 tony to odpady nienadające się do niczego. Musiały trafić na składowisko odpadów – dodaje.

Potrzebna edukacja i wzrost świadomości mieszkańców

Jak zaznacza ZGK, było to konieczne, ponieważ w workach i pojemnikach do segregacji znajduje się wszystko – elektronika, opony czy gruz. Taka mieszanka odpadów przyjeżdża do ZGK jako tworzywa sztuczne. Na tzw. sicie, gdzie dokonywana jest wstępna segregacja okazuje się jednak, że to żaden surowiec, a zwykłe śmieci, które nie powinny się tam znaleźć. Dlatego odsetek odpadów, które trafiają na składowisko jest tak duży. I dlatego, aby poziom odzysku był większy, potrzebna jest edukacja i wzrost świadomości mieszkańców.

Na podstawie nadesłanej informacji

fot. 2 x ZGK w Zielonej Górze

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama