Żmija wywieziona do lasu

Strażnicy pomogli mieszkańcom i… żmii

Gdyński magistrat poinformował, że funkcjonariusze, działającego w ramach tamtejsze straży miejskie, EkoPatrolu na jednym z osiedli schwytali żmiję zygzakowatą.

Jak podaje Urząd Miasta Gdyni, kilka dni temu strażnicy miejscy zostali powiadomieni przez mieszkańców, że na ich podwórku znajduje się wąż.

Strażnicy jadąc na miejsce przekonani byli, że chodzi o niegroźnego węża zbożowego, którego nierzadko można spotkać w mieście. Na miejscu okazało się jednak, że mają do czynienia z jadowitą żmiją zygzakowatą. To gad, którego ukąszenie może być niebezpieczne – szczególnie dla dzieci i osób starszych. Reakcja alergiczna czy wstrząs anafilaktyczny to tylko niektóre z możliwych skutków spotkania ze żmiją – podkreśla magistrat.

Żmija wywieziona do lasu

Gad miał charakterystyczną, ciągnącą się od karku do końca ogona wstęgę zygzakowatą, nazywaną też „wstęgą kainową”. Ukrywał się w zaciemnionym miejscu, pod piwnicznym oknem budynku. Zaniepokojony pojawieniem się strażników podniósł łeb i zaczął głośno syczeć – mówi Danuta Wołk-Karaczewska, rzecznik prasowy Straży Miejskiej. Funkcjonariusze EkoPatrolu złapali niebezpiecznego gada. – Próbował uciekać, ale został schwytany przy użyciu specjalistycznego sprzętu i wywieziony do lasu na gdyńskim Grabówku, gdzie wypuszczono go na wolność – dodaje Danuta Wołk-Karaczewska. Strażnicy apelują o ostrożność i rozwagę w sytuacjach, które mogą okazać się groźne i o każdorazowe informowanie odpowiednich służb o potencjalnych zagrożeniach.

Na podstawie gdynia.pl

fot. Straż Miejska Gdynia